Dobry Okoń na kretowisku

okoń-meczOkoń Sapowice to zawsze była jedna z naszych ulubionych ekip. Raz, że nazwa fajna – drugiego klubu z Okoniem w szyldzie nie ma w kraju. A dwa – że taki nasz poziom. Przeważnie ich klepaliśmy u siebie, czasem też na wyjeździe, gdzie jednak spotkania były bardziej wyrównane. Teraz dostaliśmy jednak oklep. Oklep zasłużony, choć może o gola czy dwa gole za wysoki.

Nigdzie chyba w B-klasie nie było tak fatalnego klepiska jak w Sapowicach. Wiem coś o tym, bo jak 15 lat temu skręciłem tam staw skokowy, zrywając wszystko co się dało, to później kilka miesięcy dochodziłem do siebie. Może jedynie obiekt w Rokietnicy miał zbliżoną opinię. Teraz Okoń rozgrywa swoje spotkania w Skrzynkach, 10 km obok. Zapewne dlatego, że Okoń stał się jakiś czas temu mniej sapowicki, a bardziej skupiających niezłych grajków z okolic, grających niegdyś w Skrzynkach, Niepruszewie czy Buku. Jak mówił trener Okonia, pani sołtys wypowiedziała im umowę najmu szatni, a to zapewne wiązało się ze zmianą miejsca rozgrywania spotkań. Niestety, boisko w Skrzynkach jest z gatunku tych, że psa strach wyprowadzić na spacer, bo można sobie nogi połamać. Rywale, lepiej zbudowani, silniejsi, czuli się na nim znacznie lepiej. Wygrywali walkę w powietrzu, szybciej dopadali do piłki, opanowali środkową strefę.

Trzeba przyznać, że zespół Okonia prezentuje się dużo lepiej niż dawniej. Większość zmian poczynili rok temu, ale wtedy – jesienią, potrafiliśmy jednak zremisować z nimi 2:2. Z tego wyjściowego składu z soboty u nich grało sześciu chłopaków, u nas – siedmiu. Wtedy mieliśmy jeszcze od początku Woytka, Rogacza, Bizona i Szymona – teraz zaś Zielonego (rok temu wszedł z rezerwy), Bliźniaka Bartka, Brata Pawła i Michała. Niby podobnie, ale jednak nie mieliśmy nic do powiedzenia.

Zresztą od początku mieliśmy grać długą piłką, bo krótkie podania na tych wertepach oznaczały za duże ryzyko. I już w 6. minucie, po złym, krótkim zagraniu Zielonego w okolicach połowy, rywale ruszyli z akcją prawą stroną, zdołali zagrać do środka (bo dośrodkowaniem to nie było) i po strzale z kilkunastu metrów padł gol. My mieliśmy problem z zawiązaniem jakiejkolwiek akcji na połowie rywali. Nasza najlepsza sytuacja wiązała się z dośrodkowaniem Pawła z połowy boiska, które na dalszym słupku omal nie wykorzystał Michał Kaczkowski. Zabrakło niewiele, ale piłeczka był palce lizać, taka w stylu Modera. Okoń nie grał niczego wielkiego, choć dwa razy przed przerwą Szafir musiał poważniej interweniować. Generalnie oni oddali sześć uderzeń, my zaś dwa – bardzo mało. Taka typowa B-klasa: niewiele piękna futbolu, muzyka disco polo z auta za płotem, kilku podchmielonych typów głośno komentujących wydarzenia (też za płotem, na legalu), całkiem ładna pogoda.

Po przerwie byliśmy już lepsi w ofensywie, choć wciąż brakowało nam setek. Kilka ładnych piłek dostał po wrzutkach Michał – oddawał nawet celne strzały, ale niezbyt mocne.  Tak jak przed przerwą, popełniliśmy też kilka błędów w defensywie. Niestety, jeden kilka minut po przerwie, więc dość szybko Okoń miał „bezpieczne” 2:0. Piłka po odbiciu się od słupka kręciła się gdzieś na linii, Szafir w końcu ją wybił, niemniej sędzia kilka sekund zastanawiał się, czy była za linią, czy też nie. Ostatecznie uznał, że tak, a nasz bramkarz przyznał mu rację. Trzeci gol był efektem tego, że po strzale rywala nikt nie pobiegł za piłką, choć ta „płakała”, a na dodatek odbiła się od słupka. Strzelec dobił więc bez problemu. A gol na 4:0 to efekt straty Sławka przed polem karnym, choć tu trzeba przyznać, że Szafir nieco wpakował na minę naszego kapitana.

Wynik więc za wysoki, były momenty – po przerwie – przyzwoitej gry ofensywnej. Nie można się na pewno przyczepić do zaangażowania i walki – tego było sporo. Piłkarsko jednak odstawaliśmy tego dnia od Okonia. Zresztą co tu dużo mówić – oni mają 22 punkty po tej rundzie (7-2-2), my raptem 6 (2-0-7). Choć może w konfrontacjach ze Stellą i Plutonem coś tam dorzucimy.

 

Sobota, 24 października 2020r., godz. 14:00, boisko w Skrzynkach
OKOŃ SAPOWICE – HKS ODLEW POZNAŃ 4:0 (1:0)
1:0 6′ Pan z Okonia – z akcji
2:0 50′ Pan z Okonia – z akcji
3:0 69′ Pan z Okonia – z akcji
4:0 80′ Pan z Okonia – z akcji

Skład Odlewu:
Szafir – ŁukaszW ŻK (73. Grupski), Brat Paweł, Mariusz, Zielony (55′ Smoła) – Saviola (59′ Bliźniak Mikołaj ŻK), Michał, Sławek, Bogdan ŻK (67′ Robert), Bliźniak Bartek (46′ Cinek) – Adi.

STATYSTYKI:

STRZAŁY
Okoń 16
Odlew 11 (Michał 4; Adi 3; ŁukaszW, Bogdan, Robert i Marcin po 1)

CELNE
Okoń 9
Odlew 3 (Michał 3)

FAULE
Okoń 16
Odlew 17 (Bogdan 5; Saviola 3; Bliźniak Mikołaj i Adi 2; Zielony, Michał, ŁukaszW, Robert, Paweł-brat 1)

Faulowani w Odlewie:
Michał 5; Sławek 4; Adi 2; Bogdan, Zielony, Saviola, Bliźniak Mikołaj, Bliźniak Bartek po 1

SPALONE
Okoń 2
Odlew 0

ROŻNE
Okoń 3
Odlew 2

KARTKI ŻÓŁTE
Okoń 1
Odlew 3 (Bogdan, ŁukaszW, Mikołaj – za faule)

Jedna myśl nt. „Dobry Okoń na kretowisku”

  1. Tak było, z małą korektą. Moje zagranie nie było krótkie, ale krótko mówiąc bardzo HÓ*owe 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Question   Razz  Sad   Evil  Exclaim  Smile  Redface  Biggrin  Surprised  Eek   Confused   Cool  LOL   Mad   Twisted  Rolleyes   Wink  Idea  Arrow  Neutral  Cry   Mr. Green