Orlik – czwartek 3.10.

W czwartek tradycyjnie kopiemy na orliku na Śmiałego. Start o 19:10, koniec o 20:30. Proszę o wpisy co do obecności do czwartku do 15:00. [EDYCJA: we wtorek nie było komu wziąć sprzętu; ostatecznie jest on u mnie i Savioli; mnie nie będzie Saviola nie wiadomo czy dotrze; osoby wybierające się na orlika proszone są o zabranie piłki; można też ew. wpaść do mnie po sprzęt – mieszkam w sumie na trasie z centrum]. ... Czytaj dalej!

Trening – wtorek 1.10.

Kolejny trening przed nami. Tradycyjnie kopiemy we wtorek o 21:00 na połowie boiska przy Cytadeli. Sprzęt jest rozdany (jeden wór z piłkami mam ja, drugi chyba Saviola). Proszę o wpisy co do obecności do wtorku 15:00.
Jeżeli ktoś do tego czasu nie wie czy będzie, to wpisuje „?”. To naprawdę jest różnica czy planuje się trening dla 14 osób (tyle wynikało z wpisów na godz. 15:00), czy dla 19 (tyle osób ostatecznie przyszło). ... Czytaj dalej!

6 kolejka – Rokita przyjeżdża na Cytadelę (mecz w niedzielę 29.09. o 10:00)

Banana_B-klasaW szóstej kolejce podejmujemy u siebie drużynę z Rokietnicy, z którą dość dawno nie kopaliśmy w Serie B (przez ostatnie lata byliśmy w sąsiednich grupach). Rywal to solidny B-klasowiec, który – o dziwo – w tym sezonie jeszcze jest bez wygranej. Zaczęli od porażki 1:2 w Sapowicach, potem mieli remis w ichnich derbach z Arką Kiekrz (2:2), a następnie przegrali w Ptaszkowie 1:5. Ostatnie dwie kolejki to – podobnie jak u nas – remisy. Rokita dwa tygodnie temu zremisował u siebie ze Strzeszynem (2:2), a teraz w niedzielę wyszarpał w końcówce punkt w w Kąsinowie (1:1).
My do meczu przystępujemy po trzech spotkaniach ze zdobyczą punktową, ale tylko jednym zwycięstwem (trzy tygodnie temu w Plewiskach). ... Czytaj dalej!

Hat-trick Bizona daje nam tylko remis. Podział punktów w Sepnie

Powiedzieć, że boisko w Sepnie jest specyficzne, to nic nie powiedzieć. Jest to bowiem plac najwęższy z możliwych. Linia boczna znajduje się dosłownie metr od linii pola karnego. Pole karne jest więc wszędzie. Poza tym, gdyby do B-klasy zgłosiła się drużyna skrzypków, a więc ludzi o wątłych dłoniach, to w takim Sepnie poczuliby się jak mocarze, gdyż ze spokojem dorzuciliby piłkę z autu na długi słupek. Tak czy inaczej, plac w Sepnie jest trochę klaustrofobiczny, ale jest też równy jak stół (sztuczna trawa) oraz równy dla obu ekip. ... Czytaj dalej!

Jesteśmy najsłabsi, chcemy być lepsi…