Nowy piłkarz Odlewu

Niewykluczone, że będzie nim za kilkanaście lat młody Kacper Bujak, który dziś (tj. w poniedziałek) o godz. 0.56 przyszedł na świat w szpitalu przy Polnej. Podobno lekarze już orzekli, że ma talent jak jego ojciec Arkadiusz – lewoskrzydłowy Odlewu.
Kacper lekko się jednak spóźnił i kołyskę od piłkarzy Odlewu dostanie dopiero wiosną. No i na którymś z zimowych treningów.
Mama Ewa i mały Kacper czują się dobrze. Ojciec Arkadiusz dzielnie wytrzymał przy porodzie, adrenalina trzymała go jeszcze przed drugą w nocy. ... Czytaj dalej!

Odlew grał sparing

Sparing był bardzo nieoficjalny, a poobijani odlewowcy stawili się w sile pięciu osób. Reprezentacja skromna, ale kumpli Aleksa było znacznie więcej. Jak informuje Jacek Maj, grano trzynastu na trzynastu (lub coś w tych okolicach), a mecz zakończył się wygraną drużyny odlewowej 7:3 (lub coś w tych okolicach). Jako ktoś zna inne szczegóły, to pisać w komentarzach. Wówczas relacja zostanie uzupełniona. ... Czytaj dalej!

Na koniec do Owińsk – info dla kiboli

Sztama z Błękitnymi została zawiązana dwa sezony temu, kiedy to zaproszono nas na majowy turniej jako jedną z czterech drużyn (zawitał tam nawet zespół z zaprzyjaźnionego z Owińskami miasta z Holandii). Niezapomnianym uczuciem było otrzymanie kuponu na „jedno piwo/one beer”. Później Odlew dołączył do grupy drugiej B-klasy i z Błękitnymi mogliśmy walczyć o ligowe punkty. Za kultowy kupon zrewanżowaliśmy się tortem w kształcie boiska, załatwionym i zaserwowanym na wiosnę przez Młodego Piotrasa. ... Czytaj dalej!

Grupski po zabiegu chirurgicznym

Grupski zakończył mecz z Rakietą z kontuzją barku. Jakiś nosorożec zwalił się na niego swym cielskiem, przygniótł do ziemi i spowodował uraz. Do biedruskiej ćwikły można miec pretensje, ale w tym meczu bywały nawet gorsze starcia…
Grupski został zawieziony przez wiceprezeseira Ranę do szpitala Marcinkowskiego. Wiceprezeseiro Rana ma bowiem znakomite zdanie o tamtejszej chirurgii ręki i uważał, że można jej zaufać.
Tam Grupskiego pozostawiono w uroczym towarzystwie Weroniki P.
Lekarze dokonali oględzin i orzekli coś, co mówił Grupski, ale czego za cholere nie powtórzę. Zrozumiałem, że chodzi o więzadła. W każdym razie nazwa kontuzji budzi jeszcze większy szacunek niż ta, dumnie wymawiana kiedyś przez Pelego nazwa kontuzji jego nogi.
Grupski ma unieruchomione łapsko na dwa tygodnie, co utrudnia mu kilka ważnych życiowo spraw. Nie we wszystkich można mu pomóc… Ale postaramy się.
Jak przystało na kozaka, Grupski przebąkuje już coś o zdjęciu unieruchomienia zdecydowanie wcześniej niż za dwa tygodnie. ... Czytaj dalej!

Jesteśmy najsłabsi, chcemy być lepsi…