Gramy z Kicinem

Kolejny weekend i kolejna nadzieja na ligowe punkty. Tym razem Odlew jedzie do Owińsk na mecz z Kicinem.
Zbiórka piłkarzy i kibiców na stacji ESSO na Rondzie Śródka w sobotę o godz. 15.45. Mecz zaczyna się o godz. 17. Jak dojechać na stadion w Owińskach tłumaczył Larsson w którymś z komentarzy.
Zapraszam. ... Czytaj dalej!

Na stronę UFOka marsz!

Komunikat będzie krótki, ale treściwy.
Zapraszam wszystkich na stronę UFOka http://www.odlew.z.pl. Bardzo tam wesoło.
Przy okazji informuję, że odbył się trening Odlewu. Stawiło się 14 piłkarzy srebrzysto-czarnych (albo granatowych?), około 20 trampkarzy Warty i kilkunastu hokeistów trawiastych tegoż klubu. Obyło sie bez scysji i zmieściliśmy się wszyscy na jednym zdezelowanym Szycu. Pograliśmy nieco na trzy kontakty, potem postrzelaliśmy Piciowi na bramkę. Dobry nastrój zmąciły jedynie informacje o przewidywanych absencjach na meczu z Kicinem. Ale i tak powalczymy o zwycięstwo. Jak zawsze zresztą. ... Czytaj dalej!

Komu kibicuje Lech? – ujawnia trener Czesław Michniewicz

Jak się okazuje, nie ze wszystkich faktów związanych z ostatnim sensacyjnym meczem Odlewu Poznań ze Złotymi Złotkowo zdawaliśmy sobie sprawę.
Nie wiedzieliśmy np. że mecz był obserwowany przez wysłanników Lecha Poznań.
W euforii po strzeleniu gola i zwycięstwie nie usłyszeliśmy owacji, jakie wznieśli na cześć Odlewu zawodnicy i trener ”Kolejorza”, którzy akurat trenowali na bocznym boisku.
Taką sensacyjną wiadomość przekazał nam trener Lecha Czesław Michniewicz. ... Czytaj dalej!

AaaaaBbramkarza zatrudnię

Wymagania: Niekonusi wzrost i brak dziurawych łap.
Cel: Żeby Piciu miał jakiegoś zmiennika i rywala w walce o miejsce w składzie.
Uwagi: 1. Skoro w filmie „Zwycięstwo” na kaście stał Sylwus Stallone, to znaczy że każdy może. 2. Ewentualny kadydat zostanie poddany wszechstronnym testom i po ich pozytywnym przejściu oraz zaakceptowaniu warunków finansowych (20 zł miesięcznie składki) zgłoszony do gry w następnym sezonie. ... Czytaj dalej!

Uwaga! Będzie trening!

Halo, halo, tu prezes. Uprzejmie informuję, że zapraszam piłkarzy Odlewu na trening. Odbędzie się on w czwartek 22 kwietnia o godz. 18.30 na Szycu. Obecność wskazana.
Przy okazji informuję, że ostatnią osobą, która zostanie zgłoszona w tym sezonie do rozgrywek w barwach Odlewu będzie kolega Minta Łukasz. Reszta ewentualnych transferów – latem. ... Czytaj dalej!

Co słychać u naszych zgód?

Lista naszych zgód nie jest zbyt obszerna. Do zaprzyjaźnionych klubów należą bowiem Karmazyn Warszawa, Lech Poznań, Błękitni Owińska i Błyskawica Pakosław.
Cóż zatem słychać w tych klubach? Najlepiej ma się poznański Lech, z którym zgoda wynika stąd, że gramy na jego obiektach. Kolejorz – to informacja dla niewtajemniczonych – gra w I lidze, w ostatnim meczu zremisował u siebie z Widzewem Łódź 1:1 i zajmuje 10. miejsce w tabeli. Poznaniacy mają jednak szansę na Puchar Polski – w finale zagra z Legią Warszawa. Odlew z tej edycji rozgrywek krajowego pucharu odpadł prawie dwa lata temu w meczu z LKS Kicin.
Nieco wyżej w tabeli, bo na 5. miejscu, plasują się piłkarze Błękitnych Owińska. Problem w tym, że jest to tabela grupy II poznańskiej B-klasy. Zgoda z Błękitnymi datuje się odkąd zostaliśmy tam zaproszeni na solidnie zakrapiany turniej towarzyski. Owińszczanie pokonali w ostatnim meczu na wyjeździe Lotnika Poznań 5:2.
5. miejsce w tabeli, ale w grupie IV B-klasy, zajmuje Błyskawica Pakosław. Zgoda z tym klubem ma podobne podłoże jak ta z Błękitnymi, czyli towarzyskie (pozdro dla prezesa i asystenta trenera ). Piłkarze z Pakosławia pechowo ulegli w ostatnim meczu KS Sękowo 1:2.
Najsmutniej przedstawiają się losy naszego praprzodka Karmazyna Warszawa, którego wesołe wyczyny w C-klasie natchnęły nas do założenia własnego klubu. Sprano-czerwoni zrezygnowali jakiś czas temu z występów pod egidą PZPN i bawią swoją grą kibiców w Bielańskiej Lidze Ósemek. Jako że ostatnia informacja na ich stronie internetowej pochodzi z listopada ubiegłego roku, nie sposób kompetentnie napisać o tym, co u nich nowego. ... Czytaj dalej!

No to – abyśmy!

Siedzą, piją, lulki palą (to znaczy Młody, bo reszta nie paliła)…
Tak wyglądąło świętowanie sukcesu nad Złotymi przez uszczęśliwioną brać Odlewową.
Zbiórkę wszystkich trunkowych prezeseiro Rosół ogłosił w niedzielę wieczorem w forcie Colomb, co okazał się zamknięty. Szukaliśmy się więc po całym mieście, aż wiatry zaniosły nas do Cornera. Tam też opito sobotnią wygraną. ... Czytaj dalej!

W ramach ciekawostki – Odlew na Widzewie

Nasz Wielki Brat – Lech Poznań, u którego gościnnie korzystamy z boiska, złożył Odlewowi serdeczne gratulacje z okazji niezwykłej wiktorii nad Złotymi Złotkowo.
W ramach prezentu otrzymaliśmy od Wielkiego Brata rzeczniezwykłą – komunikat, który spiker Surdyk Grzegorz wygłosił podczas meczu Lecha z Widzewem Łódź.
”W ramach ciekawostki – powiedział Surdyk Grzegorz – poinformuję, że Odlew odniósł pierwsze zwycięstwo w histori…”
itd. ... Czytaj dalej!

WYYYYYGRAAAAAALLLIIIIIŚŚŚŚŚŚMYYYYYY!!!

Spróbuję raz jeszcze napisać te kilka zdań, które w porywie niezwykłej emocji skreśliłem w sobotę zaraz po naszym zaskakującym zwycięstwie nad Złotymi Złotkowo. I które siła przemożna wysłała w wirtualny kosmos. Teraz, po czasie to już nie to samo, bo emocje opadły, a zwycięstwo opite. Spróbuję jednak…
Wygraliśmy pierwszy mecz w historii – co jest gigantyczną sensacją! Gola strzelił Dudzik, ale ja nie pamietam w której minucie, bo w takich chwilach na zegarek się nie patrzy. Po takim meczu trzeba by jakoś ująć w słowa uczucie, gdy po dwóch latach jeżdżenia po B-klasie i brania w dupe ile wlezie i od kogo wlezie doczekaliśmy się wreszcie takiego sukcesu.
Wygraliśmy – to niezwykłe! Wygraliśmy – to nieoczekiwane! Wygraliśmy – to niesamowite! Wygraliśmy – to się, do kroćset, w pale nie mieści!
Żeby oddać teraz nasz stan ducha, trzeba było być na tych wszystkich meczach Odlewu, zmagać się ze składkami i beznadziejna frekwencją na meczach; jeździć w dziesiątkę na dwucyfrówki do jakichś Jarosławiów czy innych Sucharów. Trzeba było słyszeć swe zasuwające serducho, gdy ktoś krzyczał w sobotę: ”Jeszcze tylko pięć minut do końca!”
Po zakończeniu meczu przeżyliśmy chwile wspaniałej i czystej radości, której nikt nam już nie odbierze. Ta radość na wieki pozostanie nasza i będzie nam towarzyszyć podczas kolejnych dwucyfrówek i dołujących zbiórek na Esso.
Bo to jest tak, jakby stanąć u stóp Mount Everestu, spojrzeć w górę, podłamać się, ale po dwóch latach znaleźć się jednak na górze. Bo wszystko jest możliwe… ... Czytaj dalej!

Zwycięstwo!

Jeżeli kiedyś Odlew będzie miał stadion, nazwiemy go Stadionem 17 kwietnia. Bo własnie tego dnia stało się to, w co wielu nie wierzyło – wygraliśmy mecz w B-klasie!
Naszym rywalem byli Złoci Złotkowo. Jedynego gola zdobył Dudzik z rzutu karnego w 25. min meczu po faulu na Grupskim.
Obszerna i bardzo emocjonalna relacja wraz z fotkami pojawi się wkrótce. Napisał ją wiceprezes Rana, ale gdzieś zagnięła w mrokach wirtualnej przestrzeni. ... Czytaj dalej!

Jesteśmy najsłabsi, chcemy być lepsi…