3 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2010/11 63 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2009/10 57 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2008/09 48 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2007/08 34 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2006/07 41 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2005/06 59 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2004/05 145 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2003/04 128 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2002/03
OSTATNIE
MECZE
Poznań FC I
_:_
Poznań FC II
_:_
Nałęcz
1:3
Orły Plewiska
5:0
Lars po operacji
Lars poinformował przed chwilę drogą esemesową, że jest już po zabiegu, jak go nazwał. Lekarze twierdzą, że się udał i być może wypuszczą naszego przyjaciela w niedzielę. Za to w sobotę można Larsa odwiedzić w szpitalu Świętej Rodziny. Dziś jeszcze nie może mówić, bo go rwie wszystko i nie ma czucia w nogach, więc się nie rusza. Ale jutro już powinien - jest więc szansa na odwiedziny. Lars da jeszcze znać, jak będzie w jakiejś sensownej formie. Miejsca w salce jest tak dla dwóch, trzech osób jednocześnie.
Lars dodaje, że ta operacja to początek walki, która - miejmy nadzieję - zakończy się pełnym sukcesem za jakieś pół roku. Wkrótce zostanie wybrany rodzaj chemioterapii, której poddany zostanie nasz sympatyczny dredziarz. Liczę, że po wyleczeniu się Lars wróci do dredów, bo w dredach był w pełni zdrowy.
Kiedyś amerykański siatkarz w ramach solidarności z poddanym chemioterapii synem ogolił się na zero. To samo zrobili koledzy tego siatkarza z reprezentacji - wszyscy byli solidarnie łysi. Gdybyśmy grali jeszcze jakiś mecz...
Lars napisał mi, że schodzi mu znieczulenie i się koszmarnie czuje. Jutro da znać, czy będzie trochę lepiej, bo na razie się do wizyty nie nadaje. Ale chce nas przyjmować
Lars przysłał mi o 11 esemesa, że jest w stanie przyjąć dwu-, trzyosobową delegację na 10-15 minut. Jednak już była, druga będzie. Jakby ktoś chciał go pomęczyć, to proponuję najpierw eskę na komórę do Larsa. Szpital przy Jarochowskiego. Odwiedziny są chyba do 20, w niedzielę Lars chyba pójdzie co chaty, później będzie przyjmował delegacje w domu.
Odwiedziliśmy Larsa jeszcze raz, z Grupskim. Larsi spał, ale obudził się, gdy chcieliśmy mu zrobić zdjęcie. Wyjdzie jutro, o ile minie mu gorączka. Pozdrawiam
Panie i panowie. Kolega Larson informuje, że czuje się coraz lepiej, aczkolwiek ma gorączkę i wypuszczą go ze szpitala dopiero jutro. Jeśli ktokolwiek by chciał Larsa odwiedzić, to najlepiej od wtorku w domu - na Winogradach lub Wildzie, nasz dredman da znać.
Panowie - Lars dzisiaj rozegrał mecz. Wieczorem opuścił szpital na przepustkę do domu i..."Wejście do samochodu, potem z niego wyjście i wejście na pierwsze piętro było sporym wysiłkiem, normalnie jak 90 minut intensywnej B-klasy". Tako rzecze Lars. Jak powszechnie wiadomo, Lars grał pełne 90 minut jak było tylko 11 do gry, albo 12 i ktoś doznał kontuzji zanim trener Matyas zdecydował o zmianie
Jutro Larsa czeka to samo, bo ma wizytę w szpitalu po antybiotyk. No i jutro coś napisze na stronie, tak obiecał!
A od czwartku, jak już oficjalnie opuści lecznicę, będzie można Larsa odwiedzić na małej czarnej czy innej herbatce. Zresztą sam pewnie o tym napisze.