3 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2010/11 63 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2009/10 57 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2008/09 48 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2007/08 34 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2006/07 41 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2005/06 59 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2004/05 145 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2003/04 128 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2002/03
OSTATNIE
MECZE
Poznań FC I
_:_
Poznań FC II
_:_
Nałęcz
1:3
Orły Plewiska
5:0
Zaczynamy sparować!
Zaczął się luty, wychodzimy więc na powietrze. Od najbliższej niedzieli będziemy rozgrywać co tydzień mecze - pewnie aż do świąt.
W lutym zagramy cztery razy - wszystkie mecze w niedzielę o godz. 11 na Cytadeli. Zatem:
- 7 lutego: Odlew - Orły Plewiska - 14 lutego: Odlew - Poznań FC II - 21 lutego: Odlew - KS Gaj Wielki - 28 lutego: Odlew - Bola 06 Poznań
Mecze marcowe ogłoszę później. Wszyscy rywale to drużyny beklasowe.
Przez jakieś trzy miesiące będziemy sobie musieli radzić bez Michała, który w tym tygodniu ma chyba długo planowaną operację pachwiny. Forma jesienno-zimowa, gdy Michał mógł grać tylko prawą mogą, pana policjanta nie zadowalała, więc zdecydował się na zabieg. Te trzy 40-metrowe asysty lewicą to widać dla weterana za mało. Przez kilka tygodni z gry wyłączony jest także Gigi, któy pewnie się w bok wanny uderzył i ma nogę w gipsie. Zatem, Szafirze, daj znać, co z Tobą. A Gigi proszony jest o określenie się, co z tym wypożyczeniem do Rakiety Głuponie.
Z kolei większość jest proszona o spłącenie zaległych składek. Osoby z zaległościami z zeszłego roku nie przystąpią do rundy wiosennej.
Co do wypozyczenia, to kolegow nie chce zostawiac... Wiec zostaje A jesli chodzi o gre w sparingach... to sam nie wiem... w czwartek mam USG i sie dowiem czy bedzie wszysko Oki z noga, czy bedzie potrzebna operacja
Nie żebym jakoś wybrzydzał, ale jeśli nie będzie odwilży to też gramy? Dawno tamtędy nie jechałem, ale pod śniegiem na boisku można spodziewać się pewnie lodu czy ktoś nad tym czuwa?
Spoko Bartek, zdrowie dziecka ważniejsze. Na szczęście Maciej Groszak dojechał i było nas pięciu. 40 minut bez zmian. Po meczu wszyscy leżeli do góry brzuchem. I jeszcze trafili nas na 5:4 dla trzy minuty przed końcem. Więc wtopa