3 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2010/11 63 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2009/10 57 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2008/09 48 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2007/08 34 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2006/07 41 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2005/06 59 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2004/05 145 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2003/04 128 Tyle bramek straciliśmy w lidze w sezonie
2002/03
OSTATNIE
MECZE
Poznań FC I
_:_
Poznań FC II
_:_
Nałęcz
1:3
Orły Plewiska
5:0
Niedziela w legendarnym Baborówku, czyli koniec sezonu
W najbliższą niedzielę o 14.00, równocześnie na wszystkich boiskach naszej grupy, rozpoczynają się mecze ostatniej kolejki rozgrywek o mistrzostwo ósmej ligi. My jedziemy do legendarnego Baborówka, by tam zagrać z... Falconem Pamiątkowo (dawniej: Falcon Poznań).
Baborówko znajduje się stację PKP przed Szamotułami. Najlepiej chyba przed Szamotułami, w Kąsinowie odbić w prawo, potem przejechać jakoś przez tory i gdzieś tam powinna się znajdować b-klasowa mekka, czyli Baborówko właśnie.
Zbiórka o 12.20 na Lotosie przy Żeromskiego/Dąbrowskiego, wyjazd chwilę później. Deadline na wpisy - piątek 22.00.
*** < br>Aha - w czwartki już nie gramy. Ostatnią gierkę w tym sezonie odprawiliśmy w zeszłym tygodniu. Do gierek wrócimy pewno jakoś w sierpniu. Osoby zainteresowane grą w Odlewie niech śledzą stronę - lada dzień napiszemy co dalej.
Lars, najlepiej to jechać jak na Lulin, czyli w Pamiątkowie w prawo, a później w lewo jak drogowskaz wskazuje. Ja tak jak się nie nadawałem do gry z PFC, tak się nie nadaję dalej, niestety. Mam nadzieję, że w sierpniu wstąpi nowy duch w to ciało...
niestety Odlew będę wspierał tylko duchowo - wybywam do Holandii m.in. by obejrzeć meczyk Oranje - Japonia w gronie kibiców holenderskich będzie ciekawie :P
Powodzenia (najpierw w uciułaniu 11 meczowej, potem na samym meczu) :P
Mimo iż moje ciało też potrzebuje nowego ducha, mam nadzieję, że w nowym sezonie przywdzieję koszulkę Odlewu. A zatem będę śledził informacje na temat sparingów itp
Jeśli przegramy z Falconem, to kończymy sezon na ostatnim miejscu. Złoci popieprzyli z kartkami dostali dwa walkowery - z Bykami i Kąsinowem. Czyli mamy po 16 pkt ze Szczuczynem i gorsze bezpośrednie. No, na ostatnim miejscu to od sześciu lat nie byliśmy.
Z nieoficjalnych źródeł dowiedziałem się,że powodem słabej frekwencji i bojkotu zawodników jest postawa trenera .Leśny dziadek nie może odkleić się od stołka,mimo iż już dawno powinien podać się do dymisji. I Kabanos na PREZYDENTA!!!!
Z osób, których jeszcze można się spodziewać to Marecki (dzisiaj wraca z Grecji), pisał mi tydzień temu, że na meczu powinien być. Może jeszcze Makaj. Ogólnie coś czuję, że będzie czystka po sezonie...
co prawda to niedziela wyborcza (a to w mojej firmie weekend konkretnej mobilizacji) ale na tą chwilę dyżuruję w sobotę więc zaryzykuję wpis , w niedzielę jestem na zbiórce o 12:20
Obiecałem w domu że ostatni mecz odpuszczę.Nie myślałem że będzie tak mało chętnych do gry.Nie chcę nic obiecywać-jutro będe rozmawiał z moją najukochańszą Żoną.
Mnie niestety nie będzie. Nie mogąc zaangażować się w Odlew w 100% podtrzymuję swoją wcześniejszą decyzję o zawieszeniu swojej piłkarskiej kariery Dziękuję Wam za 5 lat wspólnego grania i podbijania piłkarskich boisk Bananowej Ligi. Może kiedyś ...
Panowie, czy na Lotosie ktoś z Was zostawiał kiedyś bezproblemowo auto na czas meczu? I czy ktoś z Was mógłby mnie ew. na powrocie wysadzić na Lotosie właśnie?
Przykro mi, odpuszczam jutro Odlew. Mam nadzieję, że jakiś Marecki czy inny Jacek Maj, a może Berni się zlitują i pojada "na jedenastego. Ja wymiękam - za dużo zależy od tego egzaminu i w zbyt dużej dupie (z racji pracy w tygodniu) jestem na chwilę obecną.
Czekałem z wpisem aż do teraz, bo dopiero dziś się wyjaśniło. Ponieważ dojdzie do trzeciego meczu finałowego hokeistów na trawie, na którym muszę być z racji obowiązków, nie dam rady tym razem pojechać:(
Nawet na ławę nie dotrę niestety. W tygodniu miałem atak kolki nerkowej (sic). Myślałem, że może wydobrzeję, ale sprawa okazała się poważniejsza. Na razie ketonal i antybiotyki.
Panowie bardzo przepraszam ale jednak nie dam rady.Nie będę pisał dlaczego.Ci którzy mnie znają wiedzą że zrobiłbym prawie wszystko żeby tylko być na meczu-tym razem prawie wszystko nie wystarczyło.Jeszcze raz przepraszam i trzymam kciuki.Szafir pamiętaj:łap
Walka Jacka Maya o obecność była wzruszająca! Mogliśmy ją obserwować na monitorach naszych komputerów i z niecierpliwością czekać na nowe komentarze. PR-owskie zagranie Jacka pt. "moja ukochana Żona" okazało się jednak niewystarczające. Jacku, walczymy dzisiaj dla Ciebie!!!!