Jak założyć klub?

Jak założyć klub piłkarski?

W Polsce jest wiele lig amatorskich, ale udział w tych rozgrywkach z amatorstwem nie ma nic wspólnego. Wpisowe na jeden sezon kosztuje parę tysięcy złotych, „amatorzy”, którzy grają pod szyldami różnych firm są sowicie wynagradzani i poza „amatorską” piłką grają np. w normalnych rozgrywkach ligowych. Sami mieliśmy „przyjemność” grać w Poznaniu w ligach amatorskich przeciwko Michałowi Golińskiemu czy Damianowi Nawrocikowi. Wyniki 0:10 czy 0:15 w pół godziny nie zachęcały do dalszej gry.
Aby poczuć smak prawdziwie amatorskiego futbolu, a przy okazji mieć w perspektywie występy w Lidze Mistrzów i transmisje meczów w Canal+ czy Polsacie, warto założyć klub sportowy. To dość proste, choć nieco pracochłonne.

Oto instrukcja krok po kroku:

  1. Udaj się do swojego starostwa powiatowego i zgłoś tam, że powstaje nowy klub sportowy. Musi on bowiem zostać wpisany do ewidencji.
  2. Zgłoś się w swoim Okręgowym Związku Piłki Nożnej (w Poznaniu jest to WZPN, obecnie przy ul. Warmińskiej) – musisz tam zadeklarować chęć uczestnictwa w rozgrywkach (ale nie później niż do końca czerwca przed rozpoczynającym się sezonem). No i oczywiście nie zapomnij wpłacić wpisowego 🙂
  3. Zgłoś zawodników do gry (minimum ośmiu, bo tylu musi grać, aby sędzia nie orzekł walkowera), z badaniami lekarskimi już się opamiętano (powinni je mieć tylko zawodnicy przed ukończeniem 24. roku życia), znajdź i zgłoś w WZPN boisko, na którym będzie grać zespół (uwaga! to też może kosztować – kwestia negocjacji).
  4. Wstąp do Urzędu Skarbowego o zwolnienie z konieczności płacenia podatku dochodowego. Coroczne wypełnienie PIT-a jednak i tak cię nie minie.
  5. Skombinuj jakieś piłki oraz stroje piłkarskie – muszą być jednolite. Najlepiej przygotuj się na dwa komplety strojów, bo jeśli twój przeciwnik zjawi się na meczu w podobnych strojach, sędzia nakaże się przebrać Tobie, gospodarzowi.
  6. Kup proszek do prania i zrób trochę miejsca na balkonie. Po każdym meczu trzeba bowiem wyprać stroje – najlepiej wszystkie naraz, bo wtedy unikniesz zróżnicowania odcieni i kolorów po kilku kolejkach i kilku praniach. Jeśli ich nie wypierzesz, możesz w następnej kolejce narazić się na złośliwe uwagi rywali.
  7. Przygotuj sobie pieniążki na sędziów. Nie, nie chodzi o przekupstwo… Po każdym meczu u siebie musisz im zapłacić delegację. W Poznaniu wychodzi ok. 300zł za mecz (zawsze – i bardzo dobrze – są trójki sędziowskie). Jeżeli rozliczałeś się z sędziami gotówkowo, to potem jeszcze trzeba zapłacić Skarbowi Państwa podatek  (ok. 30 zł za mecz).
  8. Spróbuj wygrać jakiś mecz.

Ponieważ od początku zakładaliśmy, że sportowo to orłami nie będziemy, ale organizacyjnie możemy być w czubie, zarejestrowaliśmy stowarzyszenie.

Co zrobić, aby ono powstało?
Dobre poradniki znajdują się na stronie ngo.org.pl

  1. Zwołaj zebranie założycielskie stowarzyszenia
  2. Sporządź i spisz statut stowarzyszenia. Najlepiej dokonaj tego we współpracy z prawnikiem.
  3. Ściągnij ze strony internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości wniosek o rejestrację stowarzyszenia http://www.ms.gov.pl/krs/form12.pdf. W Poznaniu wniosek możesz pobrać w siedzibie KRS przy ul. Grochowe Łąki.
  4. Wypełnij wniosek i sporządź załączniki (statut i uchwały o powołaniu stowarzyszenia, o wyborze komitetu założycielskiego, zarządu i komisji rewizyjnej). Wniosek złóż w KRS. Procedura rejestracyjna powinna trwać ok. miesiąca.
  5. Wystąp do Urzędu Skarbowego o NIP (zależy od siedziby klubu) i do Głównego Urzędu Statystycznego o REGON (ul. Wojska Polskiego). NIP otrzymuje się za darmo, za REGON chyba trzeba coś 150 zł.

Jeżeli nadal czegoś nie wiesz, napisz do nas. Ponieważ już przez to wszystko przeszliśmy, a i mamy za sobą wiele nowych doświadczeń, z chęcią pomożemy. Napisz do nas na Facebooku, ewentualnie do wiceprezesa Larsona na andrzejewski_j@wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Question   Razz  Sad   Evil  Exclaim  Smile  Redface  Biggrin  Surprised  Eek   Confused   Cool  LOL   Mad   Twisted  Rolleyes   Wink  Idea  Arrow  Neutral  Cry   Mr. Green

Jesteśmy najsłabsi, chcemy być lepsi…