Młody Piotras jedzie na rutynie

Po wielogodzinnych poszukiwaniach udało się zebrać składy ze wszystkich oficjalnych meczów, które Odlew rozegrał w tym roku. W naszej drużynie wystąpiło 34 grajków. Zdecydowanie bardziej różnorodny był skład z wiosny, gdy zdarzało się, że graliśmy w ósemkę czy dziesiątkę. Skład był też bardziej oficjalny lub mniej – stąd m.in. występ kolegi z Poznań FC Jacka Jeża. Teraz możemy mówić o trzonie drużyny – nieoficjalnych występów już nie ma. Co ciekawe, nieoficjalne występy Michała Trochy w rundzie wiosennej dały mu… piąte miejsce za pierwsze półrocze! ... Czytaj dalej!

Odlew Poznań Espenem Bredesenem B-klasy

Czy ktoś kojarzy nazwisko Espen Bredesen?
Wyjaśnie – to kiedyś bardzo znany norweski skoczek narciarski, wielokrotny mistrz świata i mistrz olimpijski z Lillehammer w 1994 r.
Wcześniej jednak, w 1992 r. odbyły się igrzyska olimpijskie w Albertville. I tam Bredesen ścigał się z niejakim Eddy Edwardsem z Wielkiej Brytanii o to, by nie być ostatnim. Bredesen wygrał, byłprzedostatni. Edwards za to został nazwany ”Eagle” (Orzeł) i zbił fotunę na tym, że pokazywano go w mediach. Jego totalna słabość stała się jego sukcesem.
Tymczasem Bredesen poszedł inną drogą. Zapierdalał aż miło i w 1994 r. stanął na olimpijskim podium.
Czy czegoś Wam to nie przypomina?
Mnie początkowo wydawało się, że jesteśmy Eddym Edwardsem. Teraz jednak zastanawiam się, czy nie moglibyśmy byc Bredesenem? ... Czytaj dalej!

Jak do tego doszło?

Wielu zapewne zadaje sobie to pytanie. I niech sobie zadają, a my dalej będziemy wygrywać.
Przed sezonem prezeseiro Rosół postawił przed zespołem zadanie zdobycie siedmiu punktów. Chyba sam nie bardzo wierzył w te słowa, a już na pewno nie kalkulował jakichkolwiek zdobyczy na Sucharach. Pamiętamy bowiem, że w poprzednim sezonie dostaliśmy od nich w prezencie 25 bramek.
Okazało się, że zdrowa atmosfera w klubie, wzorowa frekwencja, zapał i ambicja drużyny są w stanie przenosić góry. Dla nas takim przeniesieniem góry było właśnie uszczknięcie czegokolwiek na Suchym Lesie. ... Czytaj dalej!

Ptasia zaczarowana!!!

Niebywałe, Odlew niepokonany u siebie. Owszem, zdarza nam się przegrać na wyjeździe – choć już nie dwucyfrowo – ale nie u siebie!
Zaczarowaliśmy stadion przy Bułgarskiej, a raczej Ptasiej. Zrobiliśmy to, co nie udało się Lechowi.
Na razie wyśrubowany rekord wynosi 984 godziny!!!!
Od 984 godzin Odlew jest niepokonany u siebie!!!!!!!!!
Prawdodpobnie się jednak walnąłem, bo z matmy miałem trzy plus, więc mnie poprawcie.
A zatem zapraszamy na Bird Arenę! ... Czytaj dalej!

SUCHARY POWIEZIONE!!!!!!!!

To wręcz coś niesamowitego!!! Odlew pokonał na Bird Arenie Suchary Suchy Las 2:1!!! Do przerwy było już 2:0, a w ostatniej minucie zmarnowaliśmy jeszcze karnego. Trener Sucharów Piotr Prabucki już po kwadransie krzyczał, żeby rzucili ręcznik.
Najpierw gola po fantastyczntym strzałozwodzie Jacka Maja zdobył Andrzej Owczarzak, a później Larsson zabrał piłkę bramkarzowi Sucharów i strzelił do pustej bramki.
Zrewanżowaliśmy się więc za ćwierć setki bramekj straconych w dwumeczu z Sucharami w poprzednim sezonie.
HEJ ODLEW GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!! ... Czytaj dalej!

Robimy wydawnictwo!

Gramy w B-klasie ponad dwa lata, a już nazbierało się wiele ciekawych wydarzeń. Weźmy chociaż wpisy w wątku o tradycji.
Wczoraj kolega grupski wykopał z jakichś swoich szuflad wiele znakomitych skarbów. Jak powszechnie wiadomo, kolega grupski ma w szufladach absolutnie wszystko. Mozna wymienić dowolny przedmiot i bankowo Grupski ma go w którejś z szuflad. Tak było ostatnio np. ze śledziem do namiotu.
Pod tym względem kolega Grupski przypomina mojej świętej pamięci dziadka, który też magazynował wszystko, bo ”sie przyda”.
I tenże kolega Grupski znalazł wczoraj jakies stare zdjęcia Odlewu, jakieś zapiski i notatki o charakterze kronikarskim, a także pierwsze numery NOKU (Nasz Odlew Klub Ukochany), jeszcze z 2002 r. Numer, który przeglądałem, redagował niegdyś emerytowany już odlewowiec Błąchol, który grę rzucił z powodu chronicznej hipochondrii.
Zaświtał mi w głowie pewien pomysł. Pomyślałem mianowicie, że mamy w swych zbiorach tyle ciekawych i jajczarskich materiałów i historii, że można by to wszystko zebrać w formie wydawnictwa. Po czym rozprowadzić np. po kosztach.
Czekam na reakcje na ten pomysł oraz deklaracje pomocy. Prosze także przeszukać swe szafy. ... Czytaj dalej!

Jesteśmy najsłabsi, chcemy być lepsi…